Strona główna  /  Budownictwo  /  Silomat na placu budowy – jak działa transport pneumatyczny suchych mieszanek i kiedy się opłaca

✦ AI
Silomat na placu budowy

Silomat na placu budowy – jak działa transport pneumatyczny suchych mieszanek i kiedy się opłaca

Budownictwo

Przy dużych kubaturach worki przestają mieć sens logistyczny. Sucha mieszanka jedzie wtedy do silosu, a materiał wędruje na stanowisko robocze wężem, bez ręcznego przenoszenia i bez palet pod ścianą budynku.

Jak działa podawanie pneumatyczne

Zestaw składa się z silosu na suchą mieszankę oraz z podajnika pneumatycznego, w branży nazywanego po prostu silomatem. Silos o pojemności rzędu kilkunastu metrów sześciennych napełnia cysterna z samorozładunkiem, a materiał zsypuje się grawitacyjnie do komory ciśnieniowej podajnika.

Cykl pracy wygląda tak samo niezależnie od skali budowy. Komora ciśnieniowa zamyka się, zostaje napełniona sprężonym powietrzem, a strumień materiału rusza wężem o średnicy zwykle 50-65 mm w stronę zbiornika odbiorczego przy mieszalniku. Po opróżnieniu komora rozpręża się i pobiera kolejną porcję, przez co podawanie ma charakter cykliczny, a nie ciągły. Zasilanie takiego zestawu to najczęściej instalacja 400 V, a powietrze dostarcza sprężarka śrubowa o wydajności liczonej w metrach sześciennych na minutę.

Zasięg, wysokość i wydajność

Praktyczny zasięg poziomy sięga ponad stu metrów, a podawanie w pionie obejmuje kilkadziesiąt metrów, czyli wysokość typowego budynku wielokondygnacyjnego. Wartości te zależą od trzech zmiennych: wydajności sprężarki, średnicy i długości węża oraz oporów na kolanach trasy. Każde załamanie przewodu kosztuje ciśnienie, dlatego trasę prowadzi się możliwie łagodnymi łukami, a odcinki pionowe planuje się w jednym ciągu.

Wilgotność ma tu znaczenie krytyczne. Transport pneumatyczny działa wyłącznie na materiale suchym, więc kondensat w wężu czy w komorze prowadzi do zbrylenia mieszanki i zatkania trasy. Z tego powodu układ przedmuchuje się po zakończeniu pracy, a węże przechowuje w warunkach chroniących przed wilgocią.

Po stronie odbiorczej pracuje najczęściej mieszalnik ciągły, który dozuje wodę do suchej mieszanki i podaje gotową zaprawę bezpośrednio do agregatu lub do pojemnika roboczego. Taki układ wymaga stabilnego ciśnienia wody, zwykle nie mniejszego niż 2,5 bara przy pełnym przepływie, bo wahania przekładają się wprost na konsystencję materiału na ścianie. Podajnik uzupełnia zbiornik dokładnie w tempie zużycia, co eliminuje przestoje między kolejnymi porcjami zaprawy.

Zapylenie i organizacja placu

Powietrze transportujące materiał musi gdzieś ujść, a razem z nim unosi się drobna frakcja spoiwa. Zbiornik odbiorczy wyposaża się więc w filtr workowy lub odpylacz, którego czyszczenie należy do rutyny obsługi. Zaniedbanie tego elementu oznacza stratę materiału, zapylenie sąsiedztwa i szybsze zużycie podzespołów.

Sam silos wymaga przygotowanego miejsca posadowienia. Podłoże musi być utwardzone i wypoziomowane, najczęściej w postaci płyty betonowej lub płyt drogowych o odpowiedniej nośności. Do tego dochodzi dojazd dla ciężkiego pojazdu dostawczego, odstęp od linii energetycznych oraz doprowadzenie wody i prądu do mieszalnika ciągłego pracującego przy zbiorniku odbiorczym.

Kiedy zestaw z silosem się broni

Rozwiązanie systemowe wypiera worki wtedy, gdy spełnia się kilka warunków jednocześnie.

  • zapotrzebowanie na materiał liczone w dziesiątkach ton w ramach jednej inwestycji,

  • ciasny plac bez miejsca na składowanie kilkudziesięciu palet przy budynku,

  • praca na wielu kondygnacjach bez stałego dostępu do dźwigu,

  • potrzeba ograniczenia ręcznego przenoszenia ładunków, przy workach ważących zwykle 25 kg,

  • jeden system materiałowy na całej inwestycji, co ułatwia kontrolę jakości i rozliczenie zużycia.

Przy remontach i małych budowach rachunek wychodzi odwrotnie, bo koszty postawienia silosu, transportu i obsługi nie rozkładają się na wystarczającą liczbę ton. Dobór zestawu prowadzi się więc razem z harmonogramem robót, a nie po jego zatwierdzeniu.

Producentów i dostawców takiego sprzętu na polskim rynku jest niewielu. Firma Agregaty Małek dostarcza i serwisuje silomaty oraz agregaty tynkarskie, prowadząc również magazyn części zamiennych, a w jej ofercie znajduje się między innymi silomat SILO M-140 MAX od producenta Agregaty Małek. Przy sprzęcie pracującym pod ciśnieniem dostęp do serwisu i części eksploatacyjnych bywa równie istotny jak parametry samego urządzenia, bo każda przerwa w podawaniu zatrzymuje ekipę na wszystkich stanowiskach.

Artykuł sponsorowany

Redakcja lazienka-delux.pl

Zespół redakcyjny lazienka-delux.pl z pasją odkrywa świat domu, budownictwa i ogrodu. Chętnie dzielimy się naszą wiedzą, by pomagać czytelnikom podejmować trafne decyzje zakupowe i upraszczać nawet najbardziej złożone tematy związane z urządzaniem przestrzeni.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?